Przejdź do głównej zawartości

Gadżety do biegania - Pulsometr , Zegarek, Mp3 czy Smartfon

Pewnie tak jak wy, ja także lubię gadżety. Podczas biegania zawsze mam ze soba kilka.
Zacznę od Pulsometru:
Jeżeli chcemy miec kontrolę nad treningami i wiedzieć w jakim tempie biegniemy to pulsometr jest wtedy niezbędny. Na początku przygody z bieganiem nie znamy jeszcze dobrze swojego organizmu i nie wiemy czy biegniemy 70% swojego max. tętna czy truchtamy 50%. Po jakimś czasie mozna samemy poznać w jakim tępie się biegnie.


pulsometr

Jak obliczyć swoje max tetno?. Ja korzystam z najprostrzego sposobu:
Obliczenie HRmax(tętna maksymalnego): [*]HRmax = 220 – wiek[/*] czyli 220-30=190.
Szczegółowo na temat tetna do spalalania tłuszczu, tętna treningowego, a takiego jakie maja sportowcy po kilku latach trenigów napiszę innym razem. Generalnie jako początkujący powinnaś sprawdzać na pulsometrze tętno około 70% swojego maximum i niepotrzebnie nie przetrenowywać się na początku np, doprowadzając do tętna 190.
Zegarek jest niezbędny jeśli chcesz spalać tłuszcz, bo musisz sprawdzić czy mineło powyżej 30, najlepiej 45 minut treningu w tętnie 70% max.
Ostatnio odkryłam aplikację Micoach, która mierzy mi trasę jaką przebiegłam, czas, szybkość oraz mogę włączyć sobie osobistego trenera który będzie informował mnie w czasie biegu ile już minęło kilometrów. Jest to fajna aplikacja dla tych co maja problem z zaplanowaniem treningów, a chcą mieć efekty swoich ćwiczeń Wiadomo regularność to podstawa. Nie chodzi o to żeby jednego dnia poćwiczyć 2 godziny a poźniej przez tydzień nic, ale regularnie przyzwyczajać organizm do wysiłku fizycznego, tlenowego i przyśpieszonego metabolizmu.

Komentarze

  1. Jak dla mnie trochę to skomplikowane. Kupiłam sobie ostatnio Baby G w tym sklepie zegarek.net i jestem bardzo zadowolona z jego funkcji, ale pulsometru mi brakuje.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę uda

Wiele z nas narzeka na rzeźbę nóg więc postanowiłam zebrać moim zdaniem ciekawe ćwiczenia na rzeźbienie wewnętrznych mięśni nóg i nie tylko.
Oczywiście rzeźbienie jest możliwe jeżeli utrzymujemy odpowiednią dietę. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to powinniśmy dokładnie zaplanować posiłki do naszego celu, wieku, wagi itd. Przykładowo ja (177 cm wzrostu, 64 kg), żeby stracić tłuszcz musiałabym jeść około 1600-1800 kalorii , co jest niestety niewykonalne, bo za bardzo lubię jeść :) a poza tym nie startuję na fitness-kę więc nie mam po co się odtłuszczać. Radzę zasiegnąć porady osób zajmujących się żywieniem lub sprawdzenie w książkach, ale to pierwsze jest skuteczniejsze. Znam wiele osób, które mają doskonałą wiedzę o odchudzaniu (a przynajmniej za takie się uważają) a nie mają żadnych efektów w odchudzaniu, ich pokoje uginają sie od książek i gazet o odżywianiu i dietach a jednak zero skuteczności. Tutaj druga osoba, która kontroluje w jakiś sposób może pomóc, dobry jest też dziennik odchudz…

Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na…

Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…