Motywacja do biegania część I

Motywacja do biegania część I
Witajcie,
Chciałam dziś zacząć moją serię postów o tym jak zmotywować się do biegania i w ogóle do 
ćwiczeń.
Wiem jak to jest : przychodzisz do domu po pracy, czeka na Ciebie często bałagan w kuchni i pusta lodówka. Ja zaczełam właśnie od tego, żeby mieć tak zorganizowane popołudnie żeby nic nie zakłóciło mojego treningu. Wstaję sobie wcześniej rano i wszystko przygotowuję, żeby nie zastała mnie niespodzianka jak wrócę do domu. Jem posiłek około 15 , żeby o 17-18 już spokojnie potrenować. W tym czasie moje dziecko chodzi na zajęcia aikido albo bawi się z tatą. 
Wszystko zależy od tego czy Ty naprawdę chcesz coś zmienić?
 Ja jestem zdania, że jeżeli chcemy coś zmienić to znajdziemy sposób. 
Wymówki są dla nieudaczników - jeżeli masz ciągle wymówki to tak naprawdę nie chcesz nic zmieniać.
Zamieszczam dla Was filmik z moim nastrojem po treningu:) mam nadzieję, że poczujecie to samo co ja czyli power i chęć do powtarzania treningu jak najczęściej:)

 




Czy można biegać codziennie?

Czy można biegać codziennie?
Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlaczego przerwa jest ważna?
Wolny dzień pozwala naszemu organizmowi odbudować się, pozbyć się wszystkich mikrourazów i w pełni odpocząć. Rezygnacja z dnia wolnego przekłada się na znaczny wzrost ryzyka kontuzji przeciążeniowych. Ja sama moge powiedzieć, że czuję nieprzyjemne uczucie w kolanach jeżeli nie zrobię choć jednego dnia przerwy.
Uważam także że intensywne treningi jednego dnia np. 2x dziennie i przerwa działają lepiej na wydolności niż takie latanie codziennie po 40 minut.
Wszystko zależy po co biegamy, co chcemy osiągnąć? Jeżeli biegasz dla przyjemości i nie przygotowujesz się do marotonu to lepiej rób sobie przerwy i biegaj co drugi dzień.
Zaawansowani sportowcy powinni robić chociaż 1 dzień odpoczynku.
Z czasem można sobie pozwolić na częstsze treningi ale dopiero jak nogi sie przyzwyczają. Jeżeli będzie brakowało ci ruchu to pospaceruj trochę, albo poćwicz w domu.
Po jakimś czasie regularnego biegania co drugi dzień, może po kilku miesiącach możesz spróbować zwiększyc intensywność i obserwować siebie.

Ja z uwagi na brak czasu i masę innych obowiązków zostałam na etapie biegania co drugi dzień :) ale jak nie biegam to się rozciągam na macie z dzieckiem :) to też sprawia mi przyjemność mimo, że nie daje takiego powera i przyjemnego zmęczenia.



Rozciąganie po bieganiu, stretching.

Rozciąganie po bieganiu, stretching.
Moja propozycja rozciagania po bieganiu. Cz I.

Syrop glukozowo-fruktozowy - brzmi łagodnie a co kryje w sobie?

Syrop glukozowo-fruktozowy - brzmi łagodnie a co kryje w sobie?
Odżywianie jest bardzo ważne dla biegaczy bo to co jemy jest paliwem do wysiłku fizycznego. Po przeczytaniu kilku artykułów zaczełam zwracać uwagę na to jakie składniki mają produkty przetworzone. Staram sie jeśc jak najmniej przetworzone, ale niestety jak każdy lubię słodycze i napoje.
Trafiłam na bloga Johna Bowdena, na wywiad z Beatą Pawlikowską ale także na opinię polskich dietetyków i wszyscy pisali o tym samym o szkodliwości syropu glukozowo-fruktozowego.
Dlaczego jest gorszy od cukru?
Fruktoza powoduje przestawienie się całego metabolizmu, tak że organizm przetwarza jedzenie na tłuszcz. Jest to szczególnie niebezpieczne wokół narządów wewnętrznych, co dotyka także szczupłe osoby. Ten syrop jest mieszanką fruktozy i glukozy ale z przewagą tej pierwszej. Badania pokazują że jest to najgorsza kombinacja jeżeli chodzi o magazynowanie tłuszczu i insulinoodporność.
Jak go unikać? Po pierwsze czytajmy etykiety!
Niestety zauważyłam, że produkty z tym składnikiem są kamuflowane przez producenta. I tak na ciastkach , które miały zielono ciemne opakowanie informacja była wydrukowana małymi literkami w kolorze ciemnego złota.


Jestem pewna, że „emeryt bez okularów” nie ma szansy na przeczytanie tego. Sprawdziłam inne produkty takie jak jogurty, soki, piwo i wyroby piekarnicze i niestety okazało się, że producenci lubią ten składnik, prawdopodobnie jest tańszy niż cukier.
Najbardziej uważajmy na słodzone napoje, radzę w ogóle z nich zrezygnować. Napoje mają to do siebie, że szybko je pijemy i czasem w ciągu minuty chłoniemy mega ilość kalorii. Także sprawdzajcie etykiety i jest to ważne nie tylko dla odchudzających się ale dla wszystkich.
Copyright © 2016 Bieganie Magdy , Blogger