Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2012

Motywacja do biegania część I

Witajcie,
Chciałam dziś zacząć moją serię postów o tym jak zmotywować się do biegania i w ogóle do 
ćwiczeń.
Wiem jak to jest : przychodzisz do domu po pracy, czeka na Ciebie często bałagan w kuchni i pusta lodówka. Ja zaczełam właśnie od tego, żeby mieć tak zorganizowane popołudnie żeby nic nie zakłóciło mojego treningu. Wstaję sobie wcześniej rano i wszystko przygotowuję, żeby nie zastała mnie niespodzianka jak wrócę do domu. Jem posiłek około 15 , żeby o 17-18 już spokojnie potrenować. W tym czasie moje dziecko chodzi na zajęcia aikido albo bawi się z tatą. 
Wszystko zależy od tego czy Ty naprawdę chcesz coś zmienić?
 Ja jestem zdania, że jeżeli chcemy coś zmienić to znajdziemy sposób. 
Wymówki są dla nieudaczników - jeżeli masz ciągle wymówki to tak naprawdę nie chcesz nic zmieniać.
Zamieszczam dla Was filmik z moim nastrojem po treningu:) mam nadzieję, że poczujecie to samo co ja czyli power i chęć do powtarzania treningu jak najczęściej:)






Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…

Rozciąganie po bieganiu, stretching.

Moja propozycja rozciagania po bieganiu. Cz I.

Syrop glukozowo-fruktozowy - brzmi łagodnie a co kryje w sobie?

Odżywianie jest bardzo ważne dla biegaczy bo to co jemy jest paliwem do wysiłku fizycznego. Po przeczytaniu kilku artykułów zaczełam zwracać uwagę na to jakie składniki mają produkty przetworzone. Staram sie jeśc jak najmniej przetworzone, ale niestety jak każdy lubię słodycze i napoje.
Trafiłam na bloga Johna Bowdena, na wywiad z Beatą Pawlikowską ale także na opinię polskich dietetyków i wszyscy pisali o tym samym o szkodliwości syropu glukozowo-fruktozowego.
Dlaczego jest gorszy od cukru?
Fruktoza powoduje przestawienie się całego metabolizmu, tak że organizm przetwarza jedzenie na tłuszcz. Jest to szczególnie niebezpieczne wokół narządów wewnętrznych, co dotyka także szczupłe osoby. Ten syrop jest mieszanką fruktozy i glukozy ale z przewagą tej pierwszej. Badania pokazują że jest to najgorsza kombinacja jeżeli chodzi o magazynowanie tłuszczu i insulinoodporność.
Jak go unikać? Po pierwsze czytajmy etykiety!
Niestety zauważyłam, że produkty z tym składnikiem są kamuflow…