Bieganie w zimie? Kiedy odwołać trening?

Ja lubię zimowe bieganie, ale zdecydowanie wolę biegać jak jest jasno, bo mam wtedy lepsze trasy biegowe po południu. Zima to pora roku kiedy się przeziębiamy i chorujemy na grypę. To ważne odróżnić te dwa pojęcia, bo o ile można biegać z katarem to niestety z ostrym krtaniowym kaszlem już nie.


Ja sama często zmuszam się do zostania w domu kiedy wydaje  mi się już mi wszystko przeszło i czuję się dobrze, ale już to przechodziłam i wiem, że taki stan może się bardzo pogorszyć i pożniej nie będę mogła trenowac o wiele dłużej.

Inaczej jest jeżeli jest to nasz pierwszy sezon biegowy. Z doświadczenia moich koleżanek mogę powiedzieć, że w pierwszym sezonie nie można przesadzać z ilością treningów na świeżym powietrzu.
Ja mysle, że regularne 2 treningi w zimie mogłyby wystarczyć. Jeżeli znamy dobrze swój organizm i bardzo dobrze się czujemy to więcej ale co drugi dzien na pewno nie częściej - to wynika z doświadczenia mojego i moich koleżanek wy może macie inne?

O czym jeszcze warto wspomnieć w zimowych treninach:
Jak się ubać do zimowego treningu.
U mnie podstawą jest dobry, termaktywny podkoszulek, który nie wsiąka wody i nie będzie nas chodził jak zmoknie. Bluza do biegania także jest ważna ale na drugim miejscu. Oczywiście przylegająca czapka do głowy.
Jeżeli temperaura jest bardzo niska to przydałoby się coś osłaniającego twarz. Ja osobiście nie biegam w aż tak niskich temperaturach i nie mam kominiarki, zostaję wtedy w domu i ćwiczę z synem na dywanie:

16 komentarzy:

  1. Niestety ja po bieganiu w zimie zawsze jestem chora :(

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja raz sprobowalam biegac w zimie.. niestety mam tak slaba odpornosc ze pozostaje mi przeczekac swoj pierwszy zimowy sezon na biezni. Ale od koncowki marca juz planuje wyjsc w teren :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zima to zdecydowanie moja ulubiona pora do biegania, -15 nie jest mi straszne a w mrozie czuję się jak w swoim żywiole : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie biegałam zimą, chyba się boję że nie utzymam przyczepności bo ledwo idę na trawmwaj a co dopiero biegać ... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bieganie zimą jest fantastyczne:)dodatkowo haruje organizm:)Jak to Ktoś powiedział nie ma złej pogody na bieganie są tylko źle ubrani biegacze;)Pozdrowaśki Magda:) fotka z synem rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój must have każdej zimowej przebieżki w dużym mrozie: krem ochronny na twarz i wazelina na usta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój must have zmowy to husteczki do nosa :)
    doceniam także długie skarpety.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja maksymalnie do -15 , ale wolę kaptur niz czapkę , ostatnio mi trochę twarz zmarzła ale na szczescie mrozy odpuszczaja.
    Chętnie wracam na twojego bloga i zapraszam na mojego , mam nadzieje że będziesz wspierała mnie w moim odchudzaniu , blog nie tylko o odchudzaniu !:)
    http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak, popieram każdą akcję, która prowadzi do aktywności, zadowolenia z siebie i zachęcania innych do ruszenia się z miejsca.
      Odchudzanie w dzisiejszych czasach stało się o tyle trudne, że już nie wystarczy zrzucić parę kilogramów. Widzę, co się dzieje na blogach to ludzie już się nie odchudzają, ale odtłuszczają! Mają wysoko postawioną poprzeczkę typu kaloryfer na brzuchu po 2 ciążach itp.
      Jestem pod wrażeniem tych programów (P90X, BeachBody itp)
      ale wiem, że to wymaga jednak mega dużo wysiłku i planowania, zgodzicie się?
      Jak ma się na głowie pracę, dzieci i dom to z trudnem dajemy radę wygospodarować 3-4 godziny w tygodniu.

      Usuń
  9. Rzuć okiem na nasz blog,też podejmujemy podobne tematy ale jeszcze nie w tak profesjonalny sposób.
    http://dietaprzedslubem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny blog macie, ale dodajcie jakieś swoje fotki:))

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też zmuszam się do zostawania w domu jak jest bardzo zimno:) zwykle z wielkim trudem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. super fotka z synkiem!!!. ja tez czasem ćwiczę ze swoim ale głównie mi przeszkadza i w końcu to bardziej wygłupy niz ćwiczenia. Najlepiej mi sie ćwiczy jak oni juz śpią. Co do biegania to podejrzewam ze bym polubiła ale nie mam odwagi i możliwości... pozdrawiam

    ps-jestes super! świetny blog

    OdpowiedzUsuń
  13. Od bardzo dawna zbieram się do biegania, ale mój men ostatnio mi powiedział, że chyba upadłam na głowę, że chcę biegać w taki mróz. Dla niego od 0 w dół to zdecydowanie pogoda nie do biegania.. I dzięki jego "motywacji" moje nogi od wakacji nie biegały jeszcze. No, chyba że na tramwaj, ale to krótki dystans ;) Zapraszam do mnie, Twenty

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie się najlepiej biega w 0 stopni, dokładnie jak jest mały śnieżek, lekki mrozek, zero wiatru i jasno.
    Ostatnio była piekna pogoda i biegałam sobie właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w akcji: http://ziola-suplementy.blogspot.com/2013/02/zdrowie-w-internecie.html

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bieganie Magdy , Blogger