Przejdź do głównej zawartości

Motywacja do biegania cz III - Jakie korzyści mam z biegania?


Postanowiłam kolejny raz napisać o motywacji i o tym co powoduje, że za oknem jest najgorsza pogoda z możliwych -czyli zimny wiatr, plucha, pada śnieg albo lód, a Ty patrzysz przez okno i zastanawiasz się czy wyjść. To co mnie ratuje w takich momentach to Plan. Mam po prostu zaplanowany trening, nie ćwiczyłam przez jeden dzień i już tęsknie. Tęsknie za wolnością jaką daje mi bieganie, za oderwaniem się od ziemi, którego doznaję, za uczuciem spokoju, ale także za kolejnymi kreatywnymi myślami, które rodzą się w mojej głowie kiedy biegnę. Czasem jest tego naprawdę dużo. wtedy obmyślam co mogłabym jeszcze zrobić, co mogę dać od siebie? w jaki kierunku się rozwijać? Czy to co teraz robię daje mi efekty o jakich marzyłam. Co mogę na dzień dzisiejszy zmienić? To niesamowite jaki mam czysty umysł jak biegnę. Nie doznaję tego w żadnej innej życiowej sytuacji. Bieganie daje mi niesamowicie czysty umysł. Moja wizualizacja to między innymi: zaczynam biec i z każdym kilometrem jestem lekka jak piórko, moje ciało staje się sprężyste i wyobrażam sobie siebie jak greckiego boga (tu powinnam napisać boginię, ale ja widzę mężczyznę), który ma idealne ciało składające się z mięśni. Jestem w tym biegu czasem gazelą, albo biegnącym gepardem, pomyślicie hm ona jest jakimś „freak-iem” biegania. Nie. Ja po prostu odczuwam niesamowite korzyści dla ciała i ducha jakie daje mi bieganie. Przez większość dnia jestem jakby spętana : kontroluje to co mam powiedzieć, kontroluje to co mam zrobić, kontroluję i jestem zdyscyplinowana do granic, a bieganie daje mi wolność, rzucam łańcuchy społecznej odpowiedzialności i tego wszystkiego co :"powinnam", rzucam to wszystko i biegnę. Jestem tylko ja. Zła pogoda jest moim sprzymierzeńcem, zimny wiatr jest dla mnie łaskotaniem w porównaniu do pętli sznura kontroli i podporządkowania. Śnieg głaszcze mnie swoim zimnem na twarzy, nie odczuwam zimna, bo jestem w innym świecie, w świecie wolności, kreatywnych pomysłów, świecie zmierzania się ze swoimi słabościami. Nie pytam się siebie czy dobiegnę? Nie pytam się czy sam radę - o nic nie pytam, po prostu to robię,  to co mam zaplanowane.



Komentarze

  1. Bardzo ciekawy post, który spowodował, że zaczynam na poważnie rozważać czy nie iść jutro biegać (wstępnie stwierdziłam, że uzależnię to od śniegu).
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki. Bieganie na depresje i zly humor. Dzisiejszy swiat pelen kontrastow nie sprzyja dobremu nastrojowi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię zimowe bieganie:)świetnie to napisałaś:)pozdrowionka;)Magda czas teraz na spotkanie w przerębli;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo motywujący post. kiedyś biegałam ale szybko łapie różne cholerstwa, przeziębienia itp.. musze zadbać o prawidłowy strój. a na to musze jeszcze troszkę poczekać. ;)
    obserwuję! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dzięki regularnym treningom i zwracaniem uwagi na to co jem nie chorowałam ostatnio. Wzmocniłam odporność, ale także nie przetrenowuję się tylko sobie delikatnie biegam tyle ile mi organizm podpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie bieganie sprawiło,że wogóle nie choruje:)oczywiście zimą trzeba się odpowiednio ubrać

    OdpowiedzUsuń
  7. po bieganiu mam świetny humor ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jak nie mam motywacji do biegania,a mam zaplanowany na dzis.Puszczam sobie muze lub ogladam filmiki lub zdjecia motywacyjne.Wtedy nic mnie nie powtrzyma zeby wyjsc i biegac:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę uda

Wiele z nas narzeka na rzeźbę nóg więc postanowiłam zebrać moim zdaniem ciekawe ćwiczenia na rzeźbienie wewnętrznych mięśni nóg i nie tylko.
Oczywiście rzeźbienie jest możliwe jeżeli utrzymujemy odpowiednią dietę. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to powinniśmy dokładnie zaplanować posiłki do naszego celu, wieku, wagi itd. Przykładowo ja (177 cm wzrostu, 64 kg), żeby stracić tłuszcz musiałabym jeść około 1600-1800 kalorii , co jest niestety niewykonalne, bo za bardzo lubię jeść :) a poza tym nie startuję na fitness-kę więc nie mam po co się odtłuszczać. Radzę zasiegnąć porady osób zajmujących się żywieniem lub sprawdzenie w książkach, ale to pierwsze jest skuteczniejsze. Znam wiele osób, które mają doskonałą wiedzę o odchudzaniu (a przynajmniej za takie się uważają) a nie mają żadnych efektów w odchudzaniu, ich pokoje uginają sie od książek i gazet o odżywianiu i dietach a jednak zero skuteczności. Tutaj druga osoba, która kontroluje w jakiś sposób może pomóc, dobry jest też dziennik odchudz…

Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na…

Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…