Przejdź do głównej zawartości

Samodyscyplina i konsekwencja w bieganiu, pracy i życiu

Przeczytałam w bardzo mądrej książce Briana Tacy, że samodyscyplina jest kluczem do sukcesu w każdej dziedzinie. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Samodyscyplina jako robienie tego co trzeba , nawet kiedy nam się nie chce.
Jeżeli mam cel - np. zwiększenie sprawności fizycznej i uczestniczenie w jakiś zawodach to bez planu i samodyscypliny nic nie zdziałam. Muszę mieć rozpisany plan na konkretne dni i godziny i się tego trzymać, oczywiście  miarę potrzeby modyfikować, ale trzymać jednak.
Jeżeli założyłaś sobie cel - zrzucenie wagi, to tylko dzięki trzymaniu się planu jedzenia każdego dnia jesteś w stanie odnieść sukces, do tego ćwiczenia fizyczne wykonywane nie chaotycznie, ale systematycznie dzień po dniu. Tylko takie metody naprawdę działaja.
Ten sam sposób tyczy sie biznesu i w ogóle pracy. Przykładowo marzysz o otwarciu własnego biznesu np sklepu internetowego. Zaczynasz od biznes planu rozpisanego na wszytskie czynności - dni i godziny. Każdego dnia po mału realizujesz każdą czynność, co przybliża Cię do końca. Nie da się nic przyśpieszyć i ominąc. Tak samo w sporcie, nie da się dziś potrenować na maxa, żeby za dwa tygodnie uczestniczyć w maratonie. Trzeba się do niego przygotowywać tygodniami.

Kiedyś miałam tendencję do rozmyślania o problemach ablo o tym co mogłabym zrobić. Minelo sporo czasu kiedy zrozumiałam, że nie ma sensu ciągle myśleć i marzyć o tym co by sie zrobiło, trzeba działać.
zaplanować codziennie jakieś działanie , nawet malutkie zbliżające mnie do większego celu. Ja mam bieganie, czytanie kawałka książki i przesłuchanie audiobooka, spisanie swoich myśli. Konsekwentnie robię to i wiem, że tylko dzięki samodyscyplinie i konsekwencji w działaniu zdobęde to czego pragnę w dłuższym okresie czasu.


Komentarze

  1. dziękuje za te mądre słowa.:)
    'nie zastanawiaj sie, po prostu zrób to.'

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedokończona myśl, do ludzi którzy mają tak jak Ty miałaś kiedyś to niestety nie dociera, naprawdę cennym wpisem byłoby jakbyś wyjaśniła wszystkie procesy, które zachodzą i jak je zmienić w swojej głowie, jakieś praktyczne wskazówki, triki itd. To naprawdę wymaga więcej pracy niż tylko powiedzenie sobie, że to nie ma sensu, widocznie wpadłaś na rozwiązanie i zastosowałaś je nieświadomie ale osobie z takimi problemami niestety ten wpis dużo nie pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje to długi proces. U mnie to twa nadal.
    U mnie zadziałało wpisanie w kalendarz konkretnych zadań i trzymanie się tego czyli:
    nastawiam budzik 20 minut wcześniej i robię kilka ćwiczeń przez 15 minut - małe kroki.
    Dodam jeszcze, że u mnie zmiany nie zaszły w spokojnym momencie mojego życia - musiałam poczuć duuuuży dyskomfort do zmiany i wtedy.
    Wyjście poza strefę komfortu - "nicnierobienia". Musi nam być już naprawdę źle i wtedy coś się dzieje.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę uda

Wiele z nas narzeka na rzeźbę nóg więc postanowiłam zebrać moim zdaniem ciekawe ćwiczenia na rzeźbienie wewnętrznych mięśni nóg i nie tylko.
Oczywiście rzeźbienie jest możliwe jeżeli utrzymujemy odpowiednią dietę. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to powinniśmy dokładnie zaplanować posiłki do naszego celu, wieku, wagi itd. Przykładowo ja (177 cm wzrostu, 64 kg), żeby stracić tłuszcz musiałabym jeść około 1600-1800 kalorii , co jest niestety niewykonalne, bo za bardzo lubię jeść :) a poza tym nie startuję na fitness-kę więc nie mam po co się odtłuszczać. Radzę zasiegnąć porady osób zajmujących się żywieniem lub sprawdzenie w książkach, ale to pierwsze jest skuteczniejsze. Znam wiele osób, które mają doskonałą wiedzę o odchudzaniu (a przynajmniej za takie się uważają) a nie mają żadnych efektów w odchudzaniu, ich pokoje uginają sie od książek i gazet o odżywianiu i dietach a jednak zero skuteczności. Tutaj druga osoba, która kontroluje w jakiś sposób może pomóc, dobry jest też dziennik odchudz…

Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na…

Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…