Przejdź do głównej zawartości

"Motywacja jest Twoim punktem startowym, ale to dobre nawyki poprowadzą Cię dalej" Jim Rohn


Znalazłam w internecie swoja kolejną inspirację - słowa Jima Rohna. Bedę na pewno korzystała z jego złotych myśli. Motywacja jest dla mnie początkiem, jest chwilą która powoduje, że wkładam buty sportowe.
Dobre nawyki to powtarzanie tego każdego dnia.
Jak wiele rzeczy możemy zmienić w dobry nawyk?
Wystarczy, zacząc od małych kroków, choćby od dłuższego spaceru w ciągu dnia albo wstania o 10 min. wcześniej. Właściwie dobre nawyki to takie małe rzeczy, z których składa się nasz dzień. Małe sprawy, które tworzą dużą całość, bo czym jest dbanie o jedzenie na siedzocą albo nie oglądanie TV podczas jedzenia. Tak samo można zrobić z wybraniem innej drogi niż obok ulubionego sklepiku z drożdżówkami rano. Każdego dnia spotykam się z ludżmi, którzy walczą ze złymi nawykami, o ile prościej jest wprowadzić dobre zamiast walczyć ze złymi.
Nie znam osoby, która wygrała walkę ze złymi nawykami skupiając się na złym, za to znam wiele osób, które odniosły sukces zastępując zły nawyk - dobrym.
Motywacja, która dla mnie jest ściśle połączona z wizualizacją celów jest dla mnie początkiem, zaś wdrażanie dobrych nawyków - drogą.

Komentarze

  1. Bez motywacji nie da się nic osiagnac:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Małe kroki to podstawa, też tak zaczynałem, teraz codziennie stawiam duże i nawet nie wiem kiedy do tego doszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast nie umialam wprowadzic dobrych nawykow powoli. Chcialam odrazu zmienic wszystko, a lepiej jest jakos stopniowo, ale ja lubie spektakularne zmiany.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę uda

Wiele z nas narzeka na rzeźbę nóg więc postanowiłam zebrać moim zdaniem ciekawe ćwiczenia na rzeźbienie wewnętrznych mięśni nóg i nie tylko.
Oczywiście rzeźbienie jest możliwe jeżeli utrzymujemy odpowiednią dietę. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to powinniśmy dokładnie zaplanować posiłki do naszego celu, wieku, wagi itd. Przykładowo ja (177 cm wzrostu, 64 kg), żeby stracić tłuszcz musiałabym jeść około 1600-1800 kalorii , co jest niestety niewykonalne, bo za bardzo lubię jeść :) a poza tym nie startuję na fitness-kę więc nie mam po co się odtłuszczać. Radzę zasiegnąć porady osób zajmujących się żywieniem lub sprawdzenie w książkach, ale to pierwsze jest skuteczniejsze. Znam wiele osób, które mają doskonałą wiedzę o odchudzaniu (a przynajmniej za takie się uważają) a nie mają żadnych efektów w odchudzaniu, ich pokoje uginają sie od książek i gazet o odżywianiu i dietach a jednak zero skuteczności. Tutaj druga osoba, która kontroluje w jakiś sposób może pomóc, dobry jest też dziennik odchudz…

Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na…

Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…