Co jeść i pić po treningu?

Zainspirowałam się forum, w którym czasem uczestniczę, aby opisać temat - co jeść i pic po treningu.
Okazało się, że zawężanie tematu do jedzenia i picia po treningu nie ma dla mnie sensu. Chodzi przecież o to, co się je przez cały dzień.
To tak jakby po samym treningu zjeść idealna przekąskę : idealne proporcje białek i węglowodanów i wartości kalorycznej, np. dla odchudzających się 300-400 kal, zaś przez resztę dnia obojętnie co.
Po namyśle stwierdziłam, że ważne jest nie tylko po samym treningu ale w ogóle w ciągu całego dnia.
Przykładowo jeżeli biegam rano, co mi się zdarza na czczo, gdyż nie mam już czasu, żeby wstać wczesniej zjeść coś lekkiego i dopiero biec. Wtedy w domu jak wracam jem z reguły normalne śniadanie - jajecznica z cebulką+ inne warzywa i jakiś węglowodan (chleb, kasza, ryż)
Jeżeli biegam w słoneczny dzień to na pewno pierwsze po co sięgam to woda mineralna np. muszynianka, która ma sporo wapnia i magnezu . Często robię sobie koktajl z owoców i dolewam własnie muszynianki, trochę mleka sojowego i dwa lub trzy rodzaje owoców. wygląda to później tak:


 W Runner World  piszą także, żeby zjeść zaraz po bieganiu, co pozwala na szybką regenerację. Badania nad wytrzymałością sportowców dowodzą, że najlepszy posiłek to stosunek węglowodanów do białek 4:1 (RW 09/2012) czyli np. mięso o zawartości białka 20g + ryż. Owoce dostarczją natomiast fruktozę , która odbudowuje zapasy glikogenu w mięśniach.
Przeczytałam, że tego typu koktajle, które zawierają  owoce z antyoksydantami, to dobry sposób na regenerację mikroszukodzeń , które powstają po dłuższych biegach. Oprócz tego ważne są kwasy Omega, które likwidują stany zapalne. Ja dorzucam do koktajlu  stary polski len, który ma owe kwasy omega 3. Kwasy Omega 3 są potrzebne nie tylko do regeneracji ale także wzmocnienia układu odpornościowego. Jest więc dużo możliwości i kombinacji posiłku po treningu:
Koktajle owocowo-warzywne z lnem, ryba z ryżem, wołowina z ryżem, sałatka z groszku i indyka etc.
Wracając do napojów , to ja osobiście jestem negatywnie nastawiana do wszystkich „nawadniaczy”  typu powerrade i inne. Wolę napić się wody z cytryną, albo przez siebie zrobionego napoju, sprawę elektrolitów po bieganiu załatwia mi wysoko-mineralizowana woda muszynianka, a resztę uzupełniam posiłkiem. W moim przypadku nie widzę sensu picia takich napojów. Może są przydatne jeżeli ruszamy w trasę np. wycieczkę rowerową albo biegamy w zawodach.
Niestety analizując składniki takich wód, natknęłam się na szkodliwy składnik, a prawie każdy napój go zawierał – aspartam, acesulfam K. O szkodliwości tego składniku w Internecie jest pełno informacji, więc nie będę pisać. Generalnie nie lubię jeść lub pić czegoś co nie brzmi jak „jedzenie” ale jak chemia.


 Podsumowując jedzenie po treningu to chodzi o regenerację i odbudowę. Oprócz jajecznicy i koktajli jem także : chude białko w postaci indyka z brokułami, albo brązowego ryżu z rybą.
Jeżeli biegamy amatorsko to nie ma sensu przesadzać z tą dbałością o proporcje białek i węglowodanów i tłuszczy, no chyba że mamy cel : perfekcyjne modelowanie swojego ciała. Dla mnie to już oznacza za dużo poświęconego -ciału, a za mało reszcie życia, można łatwo popaść w perfekcjonizm etc.
Dla mnie jedzenie i picie po treningu to jedzenie w ciągu całego dnia , a także dni kiedy nie trenujemy, nie da się tego rozdzielić. Na mnie najlepiej działa - nie przejadanie się i kiedy po treningu zjadam posiłek 400 kal max. Napiszcie o swoich posiłkach i napojach- chętnie poczytam.

7 komentarzy:

  1. uwielbiam takie koktajle:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez szczególnie latem. Właśnie sobie popijam :))
    Kupiłam także ostatnio odzywkę białkową i bedę testowała. Odzywka nie ma aspartamu i acesulfamu K i innych świństw.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie zaczynam bieganie:) Za synem na rowerku biegowym:) i że tak powiem po treningu jak dopadłem się do mineralnej to myślałem że pękne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po treningu często jem banana albo właśnie koktajl tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie po bieganiu czasem dopada hiponatremia - kuruję się wodą z cytryną, miodem i solą :)
    nic mi tak nie wyleczyło skurczów mięśni, jak ta metoda :)

    http://pretty-perfection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć :)
    Ze względu na tematykę Twojego bloga, chciałabym Cię zaprosić do udziału w dietetycznym konkursie z okazji urodzin mojego bloga :) http://redandpale.blox.pl/2013/07/Konkurs-6-te-urodziny-bloga.html
    pozdrawiam :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli woda lub napoje na wodzie to tylko filtrowanej - przynajmniej ja tak robię. Bieganie do sklepu po mineralną mam już za sobą...Teraz w domu jest filtr i przyznam o przysłowiowym smaku warszawskich rur wodociągowych oraz chlorze w wodzie dawno zapomnieliśmy...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bieganie Magdy , Blogger