Przejdź do głównej zawartości

Czy ćwiczenia idą w parze z rozmiarem 36?

Tytuł mojego posta jest przekorny, ale postanowiłam poruszyć temat : czy bieganie jest dobrym pomysłem na schudnięcie dla kobiet? a także czy ze zwiększeniem aktywności wiąże się spalanie coraz większych ilości kalorii i wychudzenie (odtłuszczenie organizmu.
Sprawa wydaje się prosta - więcej ćwiczeń - większe chudnięcie.Niestety tak nie jest,  jeżeli chodzi o kobiety to szczególnie. Moje zdanie wynika z obserwacji przyjaciółek, koleżanek, osób na zawodach biegowych oraz blogów fitness-owych.
U mnie działa to następująco: nie umiem mało jeść i biegać 3-5 razy w tygodniu, według mnie to bez sensu i nie da się. Mój organizm działa tak, że traktuje jedzenie (szczególnie węglowodany jak paliwo). Jeżeli robię cięższy trening, dłuższe bieganie lub bieganie i ćwiczenia w 1 dniu, to mam gwarantowany wzrost apetytu. wyglądam mniej więcej jak dziewczynka na zdjęciu przed naleśnikami :)



Jeżeli mało ćwiczę mam mniejszy apetyt. Tak funkcjonuje mój organizm. Szczególnie to odczuwam w dni nietreningowe kiedy trochę leniuchuje i właśnie więcej jem. Ten większy apetyt przychodzi w dni odpoczynku, czyli dzień następny po dniu treningowym.
W konsekwencji mój rozmiar nie ma szans być mniejszy bo nie doprowadzam do ujemnego bilansu energetycznego w tygodniu, bo energia jest mi potrzebna. Wiadomo, żeby schudnąć trzeba ćwiczyć i utrzymywać dietę. Jeżeli chodzi o kobiety to zdecydowanie sukces z odchudzaniem i traceniem kilogramów odnoszą kobiety, które zachowują dietę 1200-1600 kalorii oraz "trochę"  ćwiczą.
To "trochę"-oznacza: spacery, truchtanie, trochę ćwiczeń na macie, jazda rowem, jakieś proste programy treningowe 30-45 minutowe streching + lekkie cardio.
Jeżeli chodzi o znajomych mężczyzn i kolegów to tu sprawa jest jak zwykle prostsza: zaczynają biegać lub robić cokolwiek i skutecznie chudną. 
Piszę tu o uprawianiu sportu przez osobę aktywną zawodowo, mająca czas na max. 4-7 godzin treningu w tygodniu. W przypadku obserwowania osób, których zawód jest połączony z uprawianiem sportu i mogą sobie pozwolić na więcej godzin treningu - tkanka tłuszczowa zaczyna znikać:) ale to dotyczy głownie sportowców (amatorów, trenerów etc.)
Odchudzanie jest trudnym procesem i warto się w tej kwestii poradzić specjalistów. Szczególnie jeżeli naszym celem jest redukcja poniżej naszych genów (przykład : mama i babcia i siostra typowe Ślązaczki noszące rozmiar 42-44, a teraz wiadomo moda na 36-34 :))))
Wracając do mnie, to ja jestem zadowolona ze swojego wyglądu, który nie jest idealny, ale przy takiej kompozycji ciała: mam radość z biegania i uprawiania ćwiczeń. Czuję się silna, a jednocześnie lekka - robiąc kilkadziesiąt przysiadów albo biegnąc dziesiątki kilometrów.
Mam świadomość swoich genów i ograniczeń i nie doprowadzam siebie do perfekcji bo w tym można się zapędzić i stracić poczucie tego o co naprawdę chodzi: o przyjemność, wolność, radość.
Owszem czasem można sobie westchnąć na widok zdjęcia osoby, która wygląda jak "grecki bóg" ale to tylko zdrowe westchnienie, bo zaraz potem zajmujemy się tym co ważne dla nas.



Komentarze

  1. Magda wyglądasz rewelacyjnie:) a moda? nie zawsze to co modne jest fajne;) Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Moj post jest dla osób, które zniechęciły się nieco ćwiczeniami, bo nie mają efektów w odchudzaniu.
      Chciałam zwrócic uwagę na wzrost apetytu i naturalne procesy w organizmie, nie warto z nimi walczyć.

      Usuń
  2. Słonik zaczyna lubić ćwiczenia!
    I przy okazji gorąco pozdrawia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No pięknie jedni mają problemy z odchudzaniem, a czemu jest tak mało o tych, którzy chcą przytyć?:) Dla otyłych nie ma problemu, powiedzą więcej jedz... lecz to nie takie proste - niestety. Dieta :/

    www.cosdlazdrowia.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny blog ;) będą zaglądał. Powodzenia w treningach...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę uda

Wiele z nas narzeka na rzeźbę nóg więc postanowiłam zebrać moim zdaniem ciekawe ćwiczenia na rzeźbienie wewnętrznych mięśni nóg i nie tylko.
Oczywiście rzeźbienie jest możliwe jeżeli utrzymujemy odpowiednią dietę. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to powinniśmy dokładnie zaplanować posiłki do naszego celu, wieku, wagi itd. Przykładowo ja (177 cm wzrostu, 64 kg), żeby stracić tłuszcz musiałabym jeść około 1600-1800 kalorii , co jest niestety niewykonalne, bo za bardzo lubię jeść :) a poza tym nie startuję na fitness-kę więc nie mam po co się odtłuszczać. Radzę zasiegnąć porady osób zajmujących się żywieniem lub sprawdzenie w książkach, ale to pierwsze jest skuteczniejsze. Znam wiele osób, które mają doskonałą wiedzę o odchudzaniu (a przynajmniej za takie się uważają) a nie mają żadnych efektów w odchudzaniu, ich pokoje uginają sie od książek i gazet o odżywianiu i dietach a jednak zero skuteczności. Tutaj druga osoba, która kontroluje w jakiś sposób może pomóc, dobry jest też dziennik odchudz…

Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na…

Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…