Przejdź do głównej zawartości

Odżywianie w zimie dla trenujących i nie tylko -czyli jak się odżywiać aby uniknąć przeziębienia

Jest zima, chociaż tego nie widać, bo nie ma śniegu. Pory roku mają znaczący wpływ na to jak się odżywiamy. Jeżeli dodatkowo trenujemy na świeżym powietrzu to szczególnie powinniśmy zadbać o nasz jadłospis. Liczy się przede wszystkim planowanie. Ja jestem maniakiem planowania - począwszy od planu dnia, planu jedzenia, planu treningu, planowania celów itd. W zimowe miesiące mam zaplanowany na pewno co najmniej 1 ciepły posiłek i bez tego ani rusz. Bogatym w składniki odżywcze posiłkiem jest zupa:  
Ja w zimie robię zupy do których dorzucam pokrojone mięso i to zastępuje mi dwa posiłki. Moją ulubioną zupą "biegową"  jest na pewno grochówka, ale lubię też kapuśniak, żurek i zupy krem.


Oprócz zup w moim zimowym menu nie może zabraknąć: kiszonek - ogórków i kapusty. Bardzo dobrze działają na moje jelita i odporność. Kiszone ogórki to mój przysmak, dorzucam je do śniadania, obiadu i kolacji, to samo kapusta. Kapustę oczywiście polewam olejem słonecznikowym, rzepakowym lub innym, który akurat mam. Na rozgrzanie jeżeli chodzi o węglowodany najlepsze są kasze: gryczana niepalona, jaglana, jęczmienna itd. Czasem aż mi glupio do pracy przynosić kaszę w pudełku ale to jest dla mnie najlepszy posiłek, a nie jakieś tam kanapki.

 Podczas zimy nie zapominam o witaminie D - którą jem pod postacią olejów, ryb, mleka, jajek oraz niekiedy podbieram mojemu synkowi tran.
Z mojego doświadczenia wynika, że trenując na zimnym powietrzu 3 razy w tygodniu potrzebuje tej witaminy nieco więcej niż "normalny" człowiek. Trzymam się zaleceń znajomego triatlonisty w tym temacie i piję te wszystkie oleje.
Oprócz tego witamina C - z  kapusty, dzikiej róży, aronii itp  byle nie za dużo słodkich owoców.Jedynym moich grzeszkiem jedzeniowym w zimie jest zielona herbata, która ponoć ochładza a ja ją piję codziennie.
W razie tzw. bólu gardła jem czosnek i cebulę oraz stosuję zioła i  rogrzewające przyprawy. 
W tym sezonie jestem bez ani jednego dnia choroby i oby tak dalej :)

Komentarze

  1. No to gratuluję, bo ja już dwa razy chora byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam taka warzywna zupkę, bardzo czesto gosci w moim menu <3

    zapraszam do mnie ;*
    http://diamond-life-healthly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej.
    Bardzo fajny blog.
    Życzę powodzenia w walce o utratę kilogramów. Mi się udało zrzucić 5,5 kg w dwa tygodnie, dzięki specjalnemu programatorowi . Więcej u mnie na blogu:
    http://samotnosckontrolowana.weebly.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam.
    Jak masz wyrzuty sumienia odnośnie zielonej herbaty to polecam z imbirem. Super wchodzi a sam imbir samo dobro :) pewnie drugi przyjazny triatlonista :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W zeszłym roku trochę się przemęczyłam i przetrenowalam i poskutkowało zapaleniem gardła. Teraz już wiem kiedy odpoczywać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre odżywianie to połowa sukcesu, ja w tym roku rano i wieczorem tran + miód i odpukać w tym roku jeszcze mnie nic nie dopadło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć:)

    Chciałbym Cię serdecznie zaprosić do rejestracji na forum skierowanym szczególnie do
    blogerów, gdzie możesz się dzielić swoją wiedzą i wsparciem:
    www.twojasylwetka.cba.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za zaproszenie. Milo mi, bo sama juz od dluzszego czasu czytam Twojego bloga, ktory jest dla mnie skarbnica wiedzy o fitnessie :))

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę uda

Wiele z nas narzeka na rzeźbę nóg więc postanowiłam zebrać moim zdaniem ciekawe ćwiczenia na rzeźbienie wewnętrznych mięśni nóg i nie tylko.
Oczywiście rzeźbienie jest możliwe jeżeli utrzymujemy odpowiednią dietę. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to powinniśmy dokładnie zaplanować posiłki do naszego celu, wieku, wagi itd. Przykładowo ja (177 cm wzrostu, 64 kg), żeby stracić tłuszcz musiałabym jeść około 1600-1800 kalorii , co jest niestety niewykonalne, bo za bardzo lubię jeść :) a poza tym nie startuję na fitness-kę więc nie mam po co się odtłuszczać. Radzę zasiegnąć porady osób zajmujących się żywieniem lub sprawdzenie w książkach, ale to pierwsze jest skuteczniejsze. Znam wiele osób, które mają doskonałą wiedzę o odchudzaniu (a przynajmniej za takie się uważają) a nie mają żadnych efektów w odchudzaniu, ich pokoje uginają sie od książek i gazet o odżywianiu i dietach a jednak zero skuteczności. Tutaj druga osoba, która kontroluje w jakiś sposób może pomóc, dobry jest też dziennik odchudz…

Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na…

Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…