Bielizna do biegania - dobry stanik jaki powinien być?

Bielizna do biegania - dobry stanik jaki powinien być?


Bielizna do biegania – dobry stanik.
Po paru latach biegania mam swoje podsumowanie jeżeli chodzi o bieliznę do biegania.  Dobry stanik to podstawa, gdyz biust podczas biegania przesuwa się o kilka centymetrów (ponoć nawet do 10cm!)  Z tego co Pisza w Runners World  nie ma to negatywnego wpływu na biust o ile nosimy właściwa bieliznę.  A zawodach biegowych widziałam kobiety o wszystkich rozmiarach biustów , więc bez obaw biust od biegania nie zanika o ile prawidłowo się odżywiasz. Oczywiście chudnięcie zależy od naszych predyspozycji genetycznych.  Mojego doświadczenia wynika, że chudnie się całym ciałem, umienia się to co potrzebne do biegania czyli nogi, ale jednocześnie wysmuklają się. Figura rzeźbi się i wyszczupla. Biust to w większości tkanka tłuszczowa więc ona także zanika,  jeżeli mamy ujemny bilans energetyczny.  O wzmacnianiu biustu i górnej części ciała napisze w osobnym poście.


Na co zwrócić uwagę przy zakupie biustonosza:
1.       Dobry materiał:
Z reguły dobre biustonosze wykonane sa z higroskopijnych materiałów, które dobrze odprowadzają pot.   Sprawdzam wiele popularnych marek i w większości sa wykonane z prawidłowych tkanin (miałam w szkole materiałoznawstwo) .  Elastyczność – dobry mocny elastyzny materiał. Na moim foto jest czarny biustonosz, który nadaje się do lekkiego aerobiku ale kompletnie nie nadaje się do biegania. Do
2.       Obwód pod biustem
Kiedyś zrobiłam błąd i zakupiłam stanik do biegania za ciasny. Stanęłam w przymierzalni i wydawało mi się, że dobrze podtrzymuje, ale okazało się, że moje płuca podczas biegu podnoszą się o kilka centymetrów i potrzebuje wysoko podnosić klatkę piersiową. Oprócz tego trzeba dobrze pomachać rękami w różne strony, zrobić skłony i sprawdzić różne ruchy.  Trzeba także poskakać i jak się czujemy. Szczególny  uwagę powinny zwrócić osoby z dużym biustem na szeroki e ramionka stanika.
O ile wiele rzeczy do biegania można zamówić przed Internet to jeżeli chodzi o stanik to zalecam na przymierzanie, testowanie- ruszanie się i skakanie itp.
3.       Jakość i Marki.
Nie mogę polecić konkretnej marki, ale przetestowałam kilka w przedziałach cenowych 30-150 i jak dobrze poszukamy to możemy znaleźć  tańszy dobry stanik np. w Tk MaXX. Na moim zdjęciu jest tani stanik kupiony w Lidlu, który sprawdza się przy małym biuście, jedyna wada spłaszcza mały biust , który wygląda podczas biegania całkiem płasko. Najlepszym stanikiem jaki miałam jest aktualnie New Balance.

Półmaraton Dąbrowski 6 kwiecień 2014- czyli moje drugie starcie z 21 km

Półmaraton Dąbrowski 6 kwiecień 2014- czyli moje drugie starcie z 21 km
Półmaraton Dąbrowski
Przyjechałam wczesnej, żeby się zarejestrować, ale okazało się, że po 9 jeszcze nie zamknięto biura zawodów i rejestrowano do 9:25.  Na miejscu była koleżanki, którą poznałam na treningu 2 tygodnie wcześniej. Razem pojechałyśmy autobusem zorganizowanym przez organizatora około 30 minut z Dąbrowy Górniczej do Ujejsca. W autobusie byłyśmy jedynymi kobietami, przeważała jak zwykle liczba facetów na biegu.
Na starcie było wesoło, grała muzyka , która rozgrzewała  przed biegiem. Na starcie wszyscy robili zdjęcia, szczególnie grupy, które wzięły udział w zawodach min. Pogoria Biega, Ursa, Acellor Mittal, i wiele innych.
Start o 11:00, zaczęliśmy lekko i spokojnie w przeciwieństwie do liderów, którzy mieli tempo. Byłam ubrana w podkoszulkę i bluzę z golfem co okazało się, że za ciepło. Wystarczyłaby lekka , cienka bluza opinająca albo nawet podkoszulka. Mialam jednak wrażenie, że mi zimno na początku.
Przez pierwsze 10 km biegło mi się lekko i właściwie nie odczuwałam zbytnio, że to duży wysiłek. Po tym dystansie zaczęło brakować mi energii. Zawiesiłam bluze na biodrach ale nadal było mi gorąco. Miałam długie legginsy, które czasem zakładałam na niska temperaturę (+5 stopni). Miałam wrażenie, że chyba przesadziłam z ubraniem.  Brakowało mi sił, wypiłam trochę węglowodanów w żelu i wody. Traciłam jednak tempo i straciłam osobę z którą biegłam. Nie poddawałam się jednak  i próbowałam gonić, wiedziałam jednak że nie dogonię jej już.  Po 15 km węglowodany zaczeły trochę działac i nieco nabrałam sił, ale nie próbowałam już wydłużać kroku bo już nie dałam rady.
Trasa półmaratonu była piękna – jezioro Pogoria, ładne widoki.  Właściwie brak kibiców albo ja ich nie widziałam. Parę osób nie zwracało uwagę na to co się dzieje i jechało trasą PÓŁMRATONU NA rowerze lub rolkach. W mieście odbywał się targ, a ja akurat trafiłam na przejście dla pieszych, którzy nie zwracali uwagi że biegną biegacze (zwłaszcza babcie +70).  O mało co nie wleciałam na staruszkę z zakupami idąca z targu. Wolontariusze  mieli problem z zatrzymaniem kolumny pieszych i samochodów. „Dąbrowa” jakby nie była jeszcze przyzwyczajona do zawodów (porównuje z Bytomiem, gdzie było pełno kibiców ). Chciałabym, żeby w następnym roku było więcej kibiców , którzy nieprzypadkowo idą ulicą.
Na 20 km byłam już naprawdę zmęczona, muszę podziękować dziewczynom wolontariuszkom, które na końcówce kibicowały , co jest dla mnie bardzo ważne.
Nie mogłam już doczekać się mety jak biegłam przez park, zastanawiałam się kiedy w końcu meta…..i w końcu słyszę głosy i jestem na Mecie.
Miałam czas 2:01 czyli nieco gorzej niż w Bytomiu. Na treningu miałam poniżej 2 godziny, mój wynik oscyluje wokół 2 H. Zastanawiam się czy chce poprawiać ten czas czy nadal biegać dla przyjemności i „robić półmaraton w 2 H”.
Metal bardzo mi się podoba. Organizacja b. dobra. Dziękuję Panu J. za organizację i świetną atmosferę. Ach zapomniałabym dodać , że półmaraton dąbrowski zdominowali reprezentant Ukrainy.
Najlepszy był reprezentant Ukrainy , który już w zeszłym roku wygrał półmaraton dąbrowski.




Copyright © 2016 Bieganie Magdy , Blogger