Przejdź do głównej zawartości

Półmaraton Dąbrowski 6 kwiecień 2014- czyli moje drugie starcie z 21 km

Półmaraton Dąbrowski
Przyjechałam wczesnej, żeby się zarejestrować, ale okazało się, że po 9 jeszcze nie zamknięto biura zawodów i rejestrowano do 9:25.  Na miejscu była koleżanki, którą poznałam na treningu 2 tygodnie wcześniej. Razem pojechałyśmy autobusem zorganizowanym przez organizatora około 30 minut z Dąbrowy Górniczej do Ujejsca. W autobusie byłyśmy jedynymi kobietami, przeważała jak zwykle liczba facetów na biegu.
Na starcie było wesoło, grała muzyka , która rozgrzewała  przed biegiem. Na starcie wszyscy robili zdjęcia, szczególnie grupy, które wzięły udział w zawodach min. Pogoria Biega, Ursa, Acellor Mittal, i wiele innych.
Start o 11:00, zaczęliśmy lekko i spokojnie w przeciwieństwie do liderów, którzy mieli tempo. Byłam ubrana w podkoszulkę i bluzę z golfem co okazało się, że za ciepło. Wystarczyłaby lekka , cienka bluza opinająca albo nawet podkoszulka. Mialam jednak wrażenie, że mi zimno na początku.
Przez pierwsze 10 km biegło mi się lekko i właściwie nie odczuwałam zbytnio, że to duży wysiłek. Po tym dystansie zaczęło brakować mi energii. Zawiesiłam bluze na biodrach ale nadal było mi gorąco. Miałam długie legginsy, które czasem zakładałam na niska temperaturę (+5 stopni). Miałam wrażenie, że chyba przesadziłam z ubraniem.  Brakowało mi sił, wypiłam trochę węglowodanów w żelu i wody. Traciłam jednak tempo i straciłam osobę z którą biegłam. Nie poddawałam się jednak  i próbowałam gonić, wiedziałam jednak że nie dogonię jej już.  Po 15 km węglowodany zaczeły trochę działac i nieco nabrałam sił, ale nie próbowałam już wydłużać kroku bo już nie dałam rady.
Trasa półmaratonu była piękna – jezioro Pogoria, ładne widoki.  Właściwie brak kibiców albo ja ich nie widziałam. Parę osób nie zwracało uwagę na to co się dzieje i jechało trasą PÓŁMRATONU NA rowerze lub rolkach. W mieście odbywał się targ, a ja akurat trafiłam na przejście dla pieszych, którzy nie zwracali uwagi że biegną biegacze (zwłaszcza babcie +70).  O mało co nie wleciałam na staruszkę z zakupami idąca z targu. Wolontariusze  mieli problem z zatrzymaniem kolumny pieszych i samochodów. „Dąbrowa” jakby nie była jeszcze przyzwyczajona do zawodów (porównuje z Bytomiem, gdzie było pełno kibiców ). Chciałabym, żeby w następnym roku było więcej kibiców , którzy nieprzypadkowo idą ulicą.
Na 20 km byłam już naprawdę zmęczona, muszę podziękować dziewczynom wolontariuszkom, które na końcówce kibicowały , co jest dla mnie bardzo ważne.
Nie mogłam już doczekać się mety jak biegłam przez park, zastanawiałam się kiedy w końcu meta…..i w końcu słyszę głosy i jestem na Mecie.
Miałam czas 2:01 czyli nieco gorzej niż w Bytomiu. Na treningu miałam poniżej 2 godziny, mój wynik oscyluje wokół 2 H. Zastanawiam się czy chce poprawiać ten czas czy nadal biegać dla przyjemności i „robić półmaraton w 2 H”.
Metal bardzo mi się podoba. Organizacja b. dobra. Dziękuję Panu J. za organizację i świetną atmosferę. Ach zapomniałabym dodać , że półmaraton dąbrowski zdominowali reprezentant Ukrainy.
Najlepszy był reprezentant Ukrainy , który już w zeszłym roku wygrał półmaraton dąbrowski.




Komentarze

  1. Brawo Magda! Gratki! Nie przejmuj się czasem, wynikami. Najważniejsze to ogólna sprawność, forma i endorfinki, bez których pewnie nie Byłabyś cały czas tak uśmiechnięta jak widać na zdjęciach :) Pozdrowaśki ;) wesołych świąt oraz mokrego dyngusa ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę uda

Wiele z nas narzeka na rzeźbę nóg więc postanowiłam zebrać moim zdaniem ciekawe ćwiczenia na rzeźbienie wewnętrznych mięśni nóg i nie tylko.
Oczywiście rzeźbienie jest możliwe jeżeli utrzymujemy odpowiednią dietę. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to powinniśmy dokładnie zaplanować posiłki do naszego celu, wieku, wagi itd. Przykładowo ja (177 cm wzrostu, 64 kg), żeby stracić tłuszcz musiałabym jeść około 1600-1800 kalorii , co jest niestety niewykonalne, bo za bardzo lubię jeść :) a poza tym nie startuję na fitness-kę więc nie mam po co się odtłuszczać. Radzę zasiegnąć porady osób zajmujących się żywieniem lub sprawdzenie w książkach, ale to pierwsze jest skuteczniejsze. Znam wiele osób, które mają doskonałą wiedzę o odchudzaniu (a przynajmniej za takie się uważają) a nie mają żadnych efektów w odchudzaniu, ich pokoje uginają sie od książek i gazet o odżywianiu i dietach a jednak zero skuteczności. Tutaj druga osoba, która kontroluje w jakiś sposób może pomóc, dobry jest też dziennik odchudz…

Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na…

Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…