Przejdź do głównej zawartości

Motywacja do biegania - ciąg dalszy

Niedawno pisałam, że bieganie nie jest najlepszym sposobem na odchudzanie. Bieganie jako element całego programu odchudzającego jest skuteczne. Ja na sobie sprawdziłam, że samo bieganie nie wystarcza, ale moj kolega głównie dzięki bieganiu schudł, no cóż bieganie kobiet i mężczyzn zawsze się będzie różnić.
Moją kobiecą motywacją do biegania jest szczupły wygląd, sprawność fizyczna, zadowolenie z siebie, relaks, zaś mojego kolegi będzie także rywalizacja i chęć pokonywania wyznaczonych celów, pokonywania własnych słabości i ograniczeń.
Te motywacje chyba zmieniają się w czasie i między płciami również. Biegacz, który już osiągnął szczupłą sylwetkę będzie marzył o pokonaniu większej ilości kilometrów w krótszym czasie.
Czym można Was jeszcze zmotywować? Hm, mogłabym pisać o zaletach zdrowotnych, ale i tak wiem, że jedno zdjęcie wystarczy za 1000 słów.
Oto zadowolona ja, kiedy już dawno skończyłam 30 lat, a mam tyle samo w pasie jak miałam lat 16....poważnie, właśnie się zmierzyłam (to takie zboczenie zawodowe ze szkoły średniej, a chodziłam do szkoły odzieżowej i nosiłam na zajęcia centymetr i zawsze wiedziałam, ile mam w pasie bo ciągle trzeba było się zmierzyć do jakiegoś projektowania :)
Bieganiem zatem to : szczupła sylwetka, zadowolenie, energia dla siebie i innych. Do zobaczenia na trasie!

Komentarze

  1. O tak bieganie ma w sobie niejedną moc;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. jesttt moocc jest radość;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej w bieganiu podoba mi się właśnie przekraczanie własnych granic i wyznaczanie nowych celów. Uwielbiam to uczucie satysfakcji kiedy z treningu na trening przebiegam coraz większe odległości :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę uda

Wiele z nas narzeka na rzeźbę nóg więc postanowiłam zebrać moim zdaniem ciekawe ćwiczenia na rzeźbienie wewnętrznych mięśni nóg i nie tylko.
Oczywiście rzeźbienie jest możliwe jeżeli utrzymujemy odpowiednią dietę. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to powinniśmy dokładnie zaplanować posiłki do naszego celu, wieku, wagi itd. Przykładowo ja (177 cm wzrostu, 64 kg), żeby stracić tłuszcz musiałabym jeść około 1600-1800 kalorii , co jest niestety niewykonalne, bo za bardzo lubię jeść :) a poza tym nie startuję na fitness-kę więc nie mam po co się odtłuszczać. Radzę zasiegnąć porady osób zajmujących się żywieniem lub sprawdzenie w książkach, ale to pierwsze jest skuteczniejsze. Znam wiele osób, które mają doskonałą wiedzę o odchudzaniu (a przynajmniej za takie się uważają) a nie mają żadnych efektów w odchudzaniu, ich pokoje uginają sie od książek i gazet o odżywianiu i dietach a jednak zero skuteczności. Tutaj druga osoba, która kontroluje w jakiś sposób może pomóc, dobry jest też dziennik odchudz…

Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na…

Czy można biegać codziennie?

Na ten temat jest sporo opini, ale jednak więcej argumentów znalazłam za tym, że nie biegać codzienie. Oczywiście to zależy co się chce osiągnąć?
W książce Galloweyów pisze, żeby robić co najmniej jeden dzień przerwy. Ja osobiście uważam, że dla początkującego biegacza to za mało. Początkujący dobrze, żeby biegali co drugi dzień, aż mięśnie, stawy przyzwyczają się do takiego wysiłku. Znam osoby, które szybko się zapalały na bieganie i rezygnowały po krótkim czasie właśnie z powodu bólu w kolanach itp. spowodowanego jeszcze nie umiejętnym bieganiem (stawianiem stopy, kontrola oddechu i inne błędy) i doznawaly mniejszych lub większych kontuzji i rezygnowały.
                Na początku  więc polecam bieganie z przerwami co drugi dzień. Po jakim czasie mozna zwiększyć częstotliwość to kwestia indywidualna. Im dłużej biegasz tym bardziej znasz swój organizm. Przeczytałam, że  nawet wyczynowi biegacze nie biegaja codziennie, zas robią intensywne treningi i na pewno choć jeden przerwy.
Dlac…