Powrót do ćwiczeń i biegania po antybiotyku

Ciepła zima nie sprzyja mojej odporności, zdecydowanie wolę lekki przymrozem. Ostatnio aż roiło sie od wirusów. Co sprzyja obniżeniu odporności na co powinniście zwrócić  uwagę, oparłam to na własnym doświadczeniu:
- przegrzanie  - najgorsza sprawa to wejście ubranym w ciepłą puchową kurtkę do hipermarketu i chodzenie tak około godziny, a poźniej wyjście z powrotem na zimny dwór. Chodzi o ciepłotę ciała i mokrą podkoszulkę pod swetrem. Na mnie osobiście takie różnice temperatur działają o wiele gorzej niż lekkie wychłodzenie po bieganiu.
 - brak słońca (brak urlopu w miesiącach czerwiec-sierpień) - słońce daje mi energię, umożliwia "naładowanie baterii". Słóńce umożliwia produkcję witamy D3, która jest niezbędna dla odporności ( białe krwinki makrofagi)
 - zła dieta  - za dużo przetworzonej żywności - białe bułki, sosy- majonez, ketchub, wędliny, słodki nabiał, słodycze, alkohol.
- przebywanie tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach i aucie
         To wszystko składa się na to, że jeżeli nasz organizm spotka na swojej drodze większa illość wirusów np zapalenia zatok to zamiast kataru przez 7 dni będziemy rozłożeni na całego.Pamiętajmy, że wirusy są wszędzie, a czasem jest ich po prostu więcej.
          Słaby organizm zaczyna chorować i zamiast infekcji wirusowej zaczynają się mnożyć bakterie. Czy lekarz jest w stanie stwierdzić, że mamy infekcję bakteryjną? Naocznie raczej nie, przepisuje leki opierając się na swoim doświadczeniu czyli mówimy mu że chorujemy od 7 dni i mamy ropną wydzieline z nosa i nic nie pomaga to z reguły zapisuje nam antybiotyk. Trudno powiedzieć, czy  przykładowe zapalenie zatok przejdzie nam po 14 dniach bez antybiotyku, lekarz na pewno zapisze antybiotyk, żeby sam miał spokojną głowę, bo nie wie o nas nic. Lekarz nie wie co jemy, jak się odżywiamy, czy uprawiamy sporty, czy z reguły wychodzimy z choroby łatwo i szybko, czy bylismy na urlopie w słonecznym miejscu i nabraliśmy odpowiednią ilość witaminy D3.
           Lekarz nie wie o nas bardzo wiele, boje się napisać, że nie wie o nas nic....ale tak chyba jest. Lekarze często zapisują antybiotyki "profilaktycznie". Jeżeli nasz oraganizm nie radzi sobie z wirusem, my ignorujemy sygnały organizmu i nie zostajemy w domu, po jakimś czasie takiej bezskutecznej walki oprócz wirusów pojawiają się bakterie. Kto będzie miał 3 tygodnie wolnego, żeby wyjść spokojnie z choroby bez antybiotyku? w tym czasie siedzieć w domu, odpoczywać, robić inhalacje, jeść zdrowe zupy warzywne i ryby?
          Z reguły tydzień wolnego to max. na jaki możemy sobie pozwolić. Antybiotyk szybciej poradzi sobie z bakteriami, bo zrobi to w błyskawiczny sposób, mało tego po kilku dniach odczujemy znaczną poprawę, co w przypadku leczenia "bez leków" jest bardzo powolne.
           Nie piszę tego dlatego, że jestem za antybiotykami, wręcz przeciwnie jestem za poleganiem na swoim organiźmie, ale czasem z dwojga złego trzeba ten antybiotyk wziąć. Szcególnie chodzi o osoby, które sie nie hartowały, nie uprawiają sportu i źle sie odżywiają, ich organizmy nie zwalczą choroby.
Po po jakim czasie można wrócić do ćwiczeń?
Tutaj sprawa jest bardzo indywidualna. Jeżeli biegamy w zimie od kilku lat to pewnie po skończeniu antybiotyku wystarczy tydzień i już można wracać do biegania.  Tak jak wcześniej opisałam wszystko zależy od kondycji naszego organizmu i tego co wypracowalśmy przez cały rok ( a właściwie  od wielu lat).
Po ciężej chorobie (zapalenie oskrzeli, płuc) trzeba odczekać dłużej pewne 2-3 tygodnie, choć mam wrażenie, że czytają mniej osoby, które tak ciężko nie chorują jednak, bądż co bądź bieganie w zimie uodparnia. Ja sama nie miałam nigdy zapalenia płuc i nie pamiętam zapalenia oskrzeli od dzieciństwa.
Jak zacząć ?
Ja zaczynam od spacerów 20- 30minutowych, stopniowo zwiększając do godzinki. Po tygodniu spacerów zaczynam bieganie, ale znów spokojnie 5km, co drugi dzień w wolnym tempie, obserwując swój organizm.
Jeżeli wszystko jest ok, to wracam do biegania 7-10km.
A co treningami w domu? interwałowe i siłowe?
Radziłabym nie wracać za wcześnie do HIIT, bo taki trening obciąża organizm. Najlepiej zacząć od ćwiczeń rozciągających na macie, jogi itp. Po dwóch tygodniach można spróbować włączyć ćwiczenia z obciążeniem.
Na koniec przypomnę tylko, że porady zawarte w moim poście zostały sprawdzone na moim organiźmie. Każdy ma swój poziom wytrzymałości i zdrowia i najlepiej zna swój organizm (powinien znać, zanim powierzy go lekarzowi, który zna go o wiele mniej niż my!)



4 komentarze:

  1. O Madziu-wpis na miarę mojego stanu...Czwarta infekcja tej jesieni.Każdorazowy szybki powrót do biegania.Błąd.Mogłam zacząć od spacerów... Mądry Polak po szkodzie.Teraz rozpocznę po świętach. Buziaki Madziu i spokojnych , rodzinnych świąt. danka

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! ja także życzę Wesołych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia.
    Trzeba pamiętać o tym, że sport to także obciążenie dla organizmu. Trzeba mieć zdrowie aby uprawiać sport :). Bieganie sprawia, że lepiej radzimy sobie z chorobami ale trzeba mieć kondycję aby biegać w zimie. Pierwsza biegowa zima jest najtrudniejsza, bo chcielibyśmy biegać jak w lato. Z reguły początkujacy, którzy zaczęli biegać na wiosnę, chcą robić to samo w zimie, zapominając, że powinni zaczynać stopniowo bo ostatnie kilkadziesiąt lat wychodzili w zimie tylko na krótkie spacery. Moja rada to robić wszystko stopniowo, wyznaczając sobie cele i trzymając się planu. Przykaldowo dziś spacer 5km, jutro przerwa, po jutrze spacer 7-8, przerwa, spacer i truchtanie, przerwa, truchtanie itd. aż do biegania 5km i coraz więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja odkąd jem czysto, w ogóle nie choruje. To chyba pierwsza zima bez jakiegoś Kataru czy kaszlu co kilka dni.
    A w womenshealth napisali, ze nawet w trakcie przeziębienia mozna trenować, bo nie ma to wpływu na przebieg przeziębienia. Ja tego nie łykam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdorazowa przerwa w bieganiu szczególnie po chorobie nie wpływa zbyt dobrze na nasz plan treningowy. Ważne, żeby rozsądnie zacząć od "nowa" i słuchać własnego ciała tak jak i Ty piszesz powyżej!

    fitfunmamarun.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bieganie Magdy , Blogger