Jak zmotywować dziecko do uprawiania sportu? motywacja do biegania cz. VII

Jak zmotywować dziecko do uprawiania sportu?


Na wstępie zaznaczę, że artykuł został stworzony na podstawie własnego doświadczenia z synem.

Mój syn jest żwawym i ruchliwym dzieckiem w wieku 9 lat i najchętniej biegałby z jakimś kijkiem po dworze zamiast trenować ze mną według ustalonych zasad. Bardzo ciężko przychodzi mu posłuszeństwo i trenowanie według ustalonego wcześniej rytmu i godzin.

Najlepszym motywatorem dla dziecka jest pokazanie swojego zachowania nie słów. Słowa nie działają skutecznie. Wymaga to dużego wysiłku i konsekwencji bo Ty jako  rodzic musisz pamiętać że to dziś jest ten dzień na trening.

To Tobie musi się chcieć i motywować.

Oczywiście po jakimś czasie dziecko przejmie role i może samo będzie przypominało, ale na początku sam będziesz musiał być bardziej zmotywowany.



Pokazywanie nagród





Pokazywanie zadowolenia i satysfakcji


Pokazywanie że za wysiłkiem idzie nagroda i


Pokazywanie entuzjazmu



Pokazywanie że dobrze jest wyznaczać sobie jakiś cel



Przy dzieciach trzeba uważać jeżeli chodzi o wywieranie presji. Motywowanie ale z luzem, a jakie jest Wasze zdanie?

Biegi na orientację. Dla szukających większych wrażeń niż Biegi uliczne

Biegi na orientację.

Jeżeli macie mało wrażeń przy i znudziły się Wam Maratony to może Was zainteresować Bieg na orientację.Po przeczytaniu książki "Biegnij z głową. Marcina Ignacyka mam jednak wrażenie, że biegi na orientacje to całkiem inna dyscyplina sportowa i wymaga czegoś więcej niż wytrenowania biegania.


W biegach na orientację kształtujemy  umiejętności logicznego myślenia, podejmowania racjonalnych decyzji. Bieganie to sport dla indywidualistów, zaś w biegach na orientację liczy się współpraca a nie rywalizacja.

Indywidualiści mogą nauczyć się współpracować ale będzie to od nich wymagało wiele wysiłku.
Do biegów na orientację trzeba się na pewno przygotować, po pierwsze liczy się - znajomość mapy i znaków.

Zawody na orientacje to :

  • ciągłe podejmowanie decyzji
  • nawigacji w terenie
  • umiejętność oceny odległości w terenie
  • zależność  pomiędzy prędkością a przebytą drogą


Na zawodach oczywiście nie wolno  używać GPS  więc jesteśmy zdani na swoje zmysły.W przygotowaniach do biegów na orientację przydatny będzie trening interwałowy z uwagi na częste podbiegi i wahania tętna które ma miejsce na takich zawodach.Jeżeli zastawiasz się jaki dystans wybrać to lepiej krótszy 5-10 km.W biegach na orientację mamy okazję poznania ludzi  i wzajemne motywowanie.
Dla mnie jedną z ważniejszych w dzisiejszym świecie umiejętności byłaby praca w grupie jakże potrzebna w świecie polskich indywidualistów.

Półmaraton Dąbrowski i Bieg Skrzata - Kwiecień 2016

Półmaraton Dąbrowski i Bieg Skrzata - Kwiecień 2016

 Wyjazd na Półmaraton Dąbrowski to była dla mnie niespodzianka. Pojechałam do Dąbrowy Górniczej z synem na bieg skrzata, ale nie odbył się z powodu pogody. Poczułam atmosferę biegu i bardzo zachciało mi się uczestniczyć w półmaratonie. Nie zapisywałam się bo chorowałam 3 tygodnie temu i miałam słabą formę. Podeszłam do organizatora i zostawiłam swój numer telefonu jakby ktoś zrezygnował i chciał odsprzedać karnet. Po południu zadzwonił do mnie organizator i sam Bartłomiej, który się rozchorował.
Stwierdziłam, że teraz po prostu położę się wcześniej spać, tyle mogę zrobić aby mieć jutro formę. No i wystartowałam.
Wesoło było już w autobusie, który jak zwykle wiózł nas na miejsce startu, bo niektórzy zwrócili uwagę na mój napis - Bartłomiej - i zaczęły się rozmowy dlaczego biegnę z tym napisem.Jechałam chyba z zaawansowanymi biegaczami bo wszyscy mieli zaplanowane co najmniej 2 starty w maratonie.


Pogoda nie rozpieszczała ale jednocześnie była idealna aby się lekko oddychało. Jest to jedna z pierwszych imprez biegowych na Śląsku tego typu po zimie.
Poznałam miła koleżankę Karolinę i pobiegłyśmy w spokojnym tempie razem, przy końcówce trochę zasłabłam . Na kocówce okazało się, ze spotkałam kolejna koleżankę. Wreszcie dostałam podkoszulkę w swoim rozmiarze.  Medal był bardzo ładny a napis sponsora widoczny dosłownie wszędzie...
Na mecie mój syn i mąż czekali na mnie z wodą sponsora Czyli Dąbrowskich Wodociągów.

Za tydzień odbył się Bieg Skrzata. Bardzo cieszy mnie, że obok Pólmaratonu istnieje impreza specjalnie dla dzieci. W imprezie brało udział prawie 1200 dzieci i jest to z roku na rok coraz więcej. Widać, że bieganie cieszy się na śląsku i zagłębiu dużą popularnością.


Obserwowałam kilka roczników dziewczynek i chłopców i przy 8 latkach było widać już ostrą rywalizację, a dzieci ubrane od stóp do głów przez rodziców w firmowe ciuszki :)
Chłopcy z rocznika 2006 naprawdę rywalizowali i było czuć, że zależy im na wygranej a nie tylko na samym uczestnictwie. Mój syn był trzeci i byłam z niego ogromnie dumna. Trochę trenowaliśmy przed tym biegiem i widać opłacało się, Liczy sie jednak warunki fizyczne i talent. Obserwuję mojego syna i inne dzieci, niektórym biegnie się po prostu lekko i łatwo - wygląda to mniej więcej jak gazela albo sarenka.  Teoria z wagą i lekkością się sprawdza. Jak rozmawiam z osobami, które sporo schudły i są teraz bardzo szczupłe, to mówią, że biegam się im teraz nieporównywalnie lżej.

Czasem jak biegnę w półmaratonie spoglądam na umięśnionych mężczyzn o słusznej wadze ok 90-100 kg i widzę ile muszą włożyć wysiłku aby dobiec w czasie 2 godzin.
Sama także czuję się o wiele wolniejsza od niskich i szczuplejszych koleżanek, ale siła nóg daje mi energię aby ukończyć wyzwanie jakim jest Półmaraton.

Jak co roku wracam do domu z wrażeniami, medalem  i chęcią do codziennych treningów biegowych, rozciągania i motywacją do uprawiania sportu.


Motywacja do ćwiczeń i biegania cz V

Motywacja do ćwiczeń i biegania część 5

Często słyszę, że samemu ciężko się zmotywować do ćwiczeń, to prawda. Znam tylko kilka osób  które potrafią wstawać rano i ćwiczyć.  Przeważnie są to mężczyźni, którzy potrzebują bycia fit w pracy gdyż są policjantami lub strażakami. Znam kilka mocno zmotywowanych kobiet, które są już bardzo zaawansowane w sporcie, złapały bakcyla  i przygotowują się do maratonu. Nadal jest to jednak garstka zapaleńców na setki "siedzących przed telewizorem".

Wszystkim osobom które mają problemy z samodzielnymi motywowaniem się do ćwiczeń i planowania treningów polecam skorzystanie z usług trenera personalnego, albo chociaż dołączenie się do grupy biegowej lub sportowej.

Szukanie grupy można rozpocząć od wpisania słów kluczowych na facebooku, aktualnie jest mnóstwo grup treningowych. Wystarczy dodać się do takiej grupy, a aktualności ze spotkań będą pojawiały się nam na ściance facebooka. Można  także poszukać w Google wpisując słowa typu "grupa biegowa Zawiercie"

Ja znalazłam ciekawą stronę gdzie można sobie wyszukać trenera z danej dziedziny sportowej i miejscowości. Konto mogą założyć zarówno trenerzy, instruktorzy jak i zwykli użytkownicy. Trenerzy i instruktorzy są odpowiednio weryfikowani przez właścicieli portalu czyli wymagane jest przesłanie  dokumentów poświadczających kwalifikacje.

Dla trenerów korzyścią jest obecnie autopromocja w formie profilu i artykułów, a dla wszystkich użytkowników (poza wystawianiem ocen trenerom) możliwość udziału w konkursach i stale negocjowane zniżki.

Na portalu są także znane osoby np. Jurek Krukowski, Mist rz Polski  WKKW 2014 r. albo Wojtek Kosowskiego, Mistrz Świata  Muay Thai z 2014r.

Na takiej stronie można dodawać opinie więc od razu mamy możliwości sprawdzenia czy trener ma zadowolonych klientów. Z ciekawych, niepospolitych umiejętności, które wyszukałam na portalu to – aktywna ciąża, taniec orientalny albo  nurkowanie.

Nie ma więc już  wymówek. Jeżeli zależy Ci na swoim zdrowiu, dobrym samopoczuciu i masz na to przeznaczone pieniądze  to wystarczy, że skorzystasz z szukam-trenera.pl. W bieganiu jest o tyle łatwiej że można znaleźć grupę biegową i dołączyć się do niej, zaś porady od  profesjonalistów dostać za darmo. Inaczej się ma ze sportami typu jeździectwo czy nurkowanie. Nie wyobrażam sobie  rozpoczynania przygody  takimi dziedzinami bez  korzystania z wiedzy profesjonalistów.

Teraz jest naprawdę o wiele łatwiej znaleźć kogoś kto pomoże nam lub naszym dzieciom  rozwinąć się w wymarzonej dziedzinie sportu.

Poradnik dla kobiet z figurą Gruszki - sprawdzona dieta, ćwiczenia modelujące gruszkę oraz ciekawostki

Wreszcie udało mi się skończyć mój poradnik dla kobiet o figurze gruszki.
Poradnik został napisany w oparciu o własne kilkunastoletnie doświadczenie modelowania takiej figury.

Poradnik jest dostępny dla osób, które zapiszą się na mój newsletter i chcą czytać mojego bloga. Zapewniam, że nie piszę często i staram się zbierać głownie wartościowe informacje na temat biegania lub odchudzania.
Poradnik zawiera następujące pozycje
1. OPIS i charakterystyka .
● Gruszka a endomorficzna budowy ciała
2. DIETA przy figurze gruszki
● Zalecenia w diecie
● Produkty niezalecane
● Przykładowy jadłospis
● Model talerza
● Suplementacja
3. TRENING dla "Gruszki"
● Bieganie
● Modelowanie figury – ramiona, brzuch
● Deficyt Kalorii
4.Dodatek – moda
Podsumowanie

Jeżeli jesteście zainteresowane to poniżej jest formularz zapisu.


newsletter templates powered by FreshMail











Wszystkim któtym się spodobał, zapraszam do polubienia mojego fanpage na facebooku. Z góry dziękuję!


Wahania wagi Biegacza - chudnięcie i przybieranie na wadze przy aktywności fizycznej

Odkąd zaczęłam biegać moja waga waha się o około 6 kg. Bieganie owszem pomaga w utrzymaniu szczupłej sylwetki, ale biegaczki także mają problem z rosnącą wagą przy braku treningów i tych samych porcjach makaronu....
Wahania wagi opiszę na przykładzie mojego organizmu więc nie będzie to reguła.
W mojej rodzinie przeważa endomorficzny somatyp, więc ja siebie także do niego przyporządkowałam. Przy takim somatypie wahania wagi są powszechne.
Endomorficzny typ sylwetki charakteryzuje się: tendencją do tycia, większa ilością tłuszczu w organizmie przy "naturalnym, genetycznym wyglądzie ciała", grubymi kośćmi i wolnym metabolizmem.
Kiedy zatem waga biegaczki może wzrosnąć?
Kiedy nie trenuje a je tyle co lubi. Kiedy je sporo tłuszczu zwierzęcego, majonezów, serów i pieczonych ziemniaków i chleba....
Często pisałam o tym, że bieganie powoduje zwiększenie apetytu. Jeżeli nie zaplanujemy posiłków to napad głodu może nas zaskoczyć i wtedy rzucimy się na węglowodany. Najlepiej odrazu zaplanować posiłki bogate w białko- jaja, ryby i chude mięso aby uniknąć napadów głodu.

Kiedy waga spada ?
Moja waga najczęstszej spadała po 6 tygodniach przygotowań do półmaratonu. Co ciekawe waga czasem spadała jak po prostu mniej jadłam i mniej trenowałam. U mnie zasada trenuj więcej nie działała, bo wraz ze zwiększeniem ilości treningów rósł mi apetyt. Były okresy, że trenowałam 5-6 razy w tygodniu i ważyłam 68 kg.

Oto kilka moich zdjęć kiedy moja waga była najniższa czyli około 63 kg.


Tutaj zdjęcia jak ważyłam o 6 kg więcej :


Jak widać waga biegacza może się bardzo wahać w zależności od apetytu, rodzaju i częstotliwości treningów.



Dlaczego spotkałam się z Trenerem Personalnym?


Dotychczas bieganie było na samym szczycie mojej listy zainteresowań, jedzenie na drugim miejscu. O czerpaniu radości z biegania pisałam często na blogu. Nie stosowałam jakiejś szczególnej diety i prawdę powiedziawszy to myślałam, że jeżeli biegam to nie muszę specjalnie zwracać uwagę na to co jem, ani na ilości ani nadmiar cukrów.
W komentarzach pod moimi postami pojawiła się nawet kiedyś taka wypowiedź – "nie szkoda Ci tego wysiłku – tyle trenujesz, a później jesz pizzę z żółtym serem albo 2 paczki sezamków na raz – nie masz efektów w postaci szczupłej sylwetki?"
Pomyślałam sobie -10 lat biegania i czytania o zdrowym odżywaniu i nadal brak sukcesu w modelowaniu sylwetki ? Liczyła się przyjemność z pokonywanych kilometrów, z bycia na świeżym powietrzu i niesamowitej wolności, świeżości umysłu jaki mam po bieganiu.
Cały czas powtarzałam sobie, że tak po prostu mam – lubię węglowodany i jem ich sporo, jak się okazało za dużo. Tak, można jeść za dużo węglowodanów nawet jak się trenuje 4x w tygodniu.
Niby wiele razy czytałam o tym, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze stany emocjonalne, ale cały czas nie wiązałam zmian nastrojów z nadmiarem węglowodanów i rozregulowaną gospodarką cukrową – skokami insuliny do krwi etc.
Postanowiłam skonfrontować moją wiedzę z profesjonalistą, trenerem personalnym i w ostatni weekend spotkałam się z Wiesią Olkowską - uczestniczką zawodów fitness. Wiesia ma doświadczenie w planowaniu diety i treningów i odnosi na tym polu sukcesy zawodowe, wystarczy zobaczyć:)http://www.wieslawaolkowska.pl/dietetyk-warszawa/
           Tak jak już pisałam, po przeanalizowaniu mojej diety okazało się, że jest w niej za dużo węglowodanów, które rozregulowują mi gospodarkę cukrowo-insulinową, a ja się później dziwię , że mam ochotę na ciasteczka albo "chodzi za mną słodkie".
Wiesia zwróciła mi uwagę na potrzebę kompleksowych badań krwi. Niestety, lekarze często nie widzą wskazań do wykonania podstawowych parametrów. A szkoda...Warto samemu zainteresować się własnym zdrowiem.
Na spotkanie wzięłam właśnie ostatnie badanie z krwi, okazało się że jest ono nie do końca dokładne. Aby mieć precyzyjny obraz siebie potrzeba więcej danych, relację jednego i drugiego. Z podstawowego badania krwi jakim jest morfologia można wiele odczytać, ale są to dane bardzo ogólne, wymagające dalszych badań. Inaczej nie można potwierdzić lub wykluczyć odchyleń jakie pokazuje wynik morfologii. Przykładowo bez dalszych badań nie stwierdzimy jak zaawansowana jest nasza anemia. Musimy dowiedzieć się, z jakiego powodu wystąpiła. Może mamy za małe magazyny żelaza, może witaminy b12, a może właśnie mamy niedokwaszony żołądek?
             Nadużywanie zielonej herbaty - okazuje się, że to dobre zaczyna nam szkodzić jeżeli pijemy ją w nadmiarze. Ja na pewno przekraczałam  racjonalną ilość szklanek na dzień. Herbata zielona to nie woda. Ma silne właściwości antyoksydacyjne ale zawiera także fluor i nie może byś spożywana w nadmiarze. Odkrywcze było dla mnie także to, że pijąc zieloną herbatę myślałam że  robię lepiej niż picie wody, co było błędem. Jakie objawy daje nadużywanie zielonej herbaty - w moim przypadku zbytnie pobudzenie. Spróbuję się odzwyczaić zatem i pić herbatkę z morwy zamiast zielonej herbaty – zobaczymy.
             Wiesia przypomniała mi jak ważne jest zakwaszenie żołądka. Odczyn kwaśny jest prawidłowym stanem naszego żołądka. Zakwaszać go możemy np. wodą z octem jabłkowym naturalnej fermentacji czy wodą z cytryną. Ważne jest to, że zakwaszamy tylko przed posiłkiem białkowo-tłuszczowym. Na zgagę należy dokwasić żołądek, a nie jeszcze mocniej niszczyć go przez tabletki zoobojętniące soki żołądkowe.
Kolejny raz doszłam do wniosku, że układ nerwowy jest silnie połączony z pokarmowym. Połączenie psychiki z odżywianiem - czyli jeżeli jestem codziennie smutna, nadmiernie zła albo lękliwa, a nie mam powodów to oznacza że źle się odżywiam - zdecydowanie tak. Nasze ciało to jeden organizm. Nasze jelita są naszym mózgiem - jest wiele dowodów na to, że to co jemy później objawia się w emocjach.
Oprócz tego usłyszałam wiele wskazówek o których już przecież czytałam ale nie miałam utrwalonych jako nawyk, w dodaniu ich do swojego tryby życia może pomóc mi dzienniczek żywieniowy. Będę w nim zapisywała to co jem i jaką mam reakcję po danym posiłku. W takim dzienniczku, widać czarno na białym czego jest za dużo, a czego nie ma, oraz można wychwycić nietolerancję na jakiś produkt.
             Długo się broniłam przed nietolerancją na gluten, nie chciałam ulec modzie na „niejedzenie glutenu”. Już kilka lat temu kilka tygodni próbowałam nie jeść glutenu ale i tak wróciłam do niego z powodu: braku czasu i starych przyzwyczajeń. Gluten to jakby klej, który nic nie wnosi dobrego dla naszego organizmu, wręcz przeciwnie. Po za tym, powrót do starych przyzwyczajeń jest efektem jego działań uzależniających.
            W mojej diecie były też inne pokarmy, które nie powinny się tam znaleźć, które zaburzały mój organizm, powodowały brak efektów treningowych, czasem dolegliwości jelitowe itp., nie będę pisała o wszystkim na blogu, ale wyłączenie ich z diety może dawać zaskakujące efekty....
Omówiłyśmy najlepsze śniadania, obiady, kolacje dla mnie, dostosowane do mojego tryby życia , godzin pracy, możliwości czasowych, przyzwyczajeń etc. Sama pewnie nie potrafiłabym tego tak zrobić, bo potrzeba do tego wszechstronnego spojrzenia na dietę i aktywność fizyczną i doświadczenia w planowaniu posiłków i treningów .

Nasze spotkanie skupiło się na odżywaniu, która jest przecież kluczem do zdrowia, odchudzania i sportowej sylwetki. Moje doświadczenie pokazuje, że bez zaprowadzenia ładu w odżywianiu nie będzie efektów w postaci sportowej sylwetki. W sumie podobałoby mi się, żeby było choć trochę widać, że biegam 4 x w tygodniu, a przez moje objadanie się węglowodanami nie było tego widać.
W moich treningach biegowych także należy zastosować nieco poprawek, oczywiście jeżeli zależy mi na modelowaniu sylwetki. Jeżeli ma być tylko fan z biegania i ciasteczka to w sumie mogę nic nie robić :)) ale jednak chciałabym jakiegoś efektu. Ja zawsze lubiłam ruch na świeżym powietrzu, cały rok i nadal będę to robić ale włączę krótszy intensywny wysiłek, także go przecież lubię.
Czy warto spotkać się z dietetykiem i trenerem personalnym?
Myślałam że wiem już wszystko, ale okazało się że profesjonalistą jest w stanie wychwycić wiele rzeczy z jadłospisu, z wyników badań i trybu życia.
Potrzebny jest szeroki zakres wiedzy, lepiej poświecić swoją dietę i plan treningowy komuś kto pracuje codziennie w branży fitness i diety. Lepiej oddać się w ręce specjalisty, który to robi zawodowo. Temat odżywiania jest skomplikowany a zarazem prosty, ale my jako złożone organizmy zwłaszcza jeżeli chodzi o emocje i objawy  somatyczne nie jesteśmy często w stanie sami sobie pomóc. Można się dalej męczyć ze swoim nastrojem albo zasięgnąć porady.
            Czy warto skorzystać z  usług trenera personalnego kiedy uważamy że wszystko juz wiemy.?
Zdecydowanie tak, bo możemy skonfrontować swoją wiedze z ekspertem. Często nasza wiedza zaczerpnięta jest z Internetu ze stron, które nie wiele mają wspólnego z faktami. Utrwalamy jakieś przekonanie i nie podejrzewamy, że jest błędne.
http://www.wieslawaolkowska.pl/dietetyk-warszawa/



             Czasem deklaracja przed druga osobą w tym wypadku trenerem jest potrzebna, żeby osiągnąć zamierzone cele. Ja jestem zadowolona i mogę z czystym sumieniem polecić Wiesię.
Po pierwsze Wiesia podchodzi kompleksowo do tematu - na pewno nie wypuści Was ze spotkania dopóki nie omówione zostaną wszystkie kwestie żywieniowe.
Czy ważne jest dietetyczka bądź trener sam wyglądał jak wizytówka ? Zdecydowanie tak, bo tak naprawdę sylwetka sportowa, fitness to ciężka praca, nie tylko 8H jak zwykła praca ale 24 na dobę.
Na tym jednak nie koniec, Wiesia obiecała pomóc mi w dokończeniu mojego poradnika dla Kobiet Gruszek” który miałam dokończyć. Napisze o nim w następnym poście.