Ćwiczę i nie mam efektów - często słyszę - ja też!

Ćwiczenia i zero efektu - mam tak często, więc przestałam się tym przejmować i ćwiczę nadal dla przyjemności. Oczywiście fajnie by było, żeby po kilku tygodniach ćwiczeń zbliżyć się wyglądem do "Chodakowskiej" albo "Wiesenberg" ale to nie takie proste.
Kluczową sprawą jest tryb życia. Czy zwykła osoba, pracująca, prowadząca dom i wychowująca dzieci będzie miała czas na komponowanie diety i posiłków aby osiągać spektakularne rezultaty - nie.
            Z moich obserwacji wynika, że dobre rezultaty osiągają single, które mogą się skupić na sobie albo Panie domu, które mają dzieci ale  nie pracują. Jak łatwo się domyślić kobieta, która ma pracę, dom i dziecko ma o wiele mniej czasu na układanie planów jedzenia co jest niezbędne do osiągnięcia wspomnianych efektów.
Jeżeli znacie kogoś kto pracuje, dokształca się (kursy, podyplomówki), wychowuje dzieci i prowadzi dom i jeszcze w tym czasie osiąga świetne rezultaty w odchudzaniu to szukam takiej osoby i chcę się od niej uczyć i poznać - bo będzie dla mnie guru:))))
A tymczasem brak czasu na treningi i zdrowe odżywianie daje o sobie znać w postaci niedopinających się spodni. Trzeba znów zacząć plan, plan jesiennych treningów - pełna mobilizacja czyli buty sportowe w korytarzu aby pamiętać, że coś przyjemnego czeka mnie na dworze, ale muszę wyjść..